ACTA

Gorące emocje wywołane w Polsce przez porozumienie ACTA pokazują dobitnie, że sposób zarządzania państwem, jest anachroniczny i nie przystaje do wyzwań cyfrowej demokracji bezpośredniej. W rezultacie nieodpowiedzialnego działania polskiego rządu, przejawiającego się m.in. zlekceważeniem debaty publicznej, lecz i również zasad ochrony cyberprzestrzeni, doszło do zmasowanego ataku o charakterze cyberterrorystycznym na portale rządowe w Internecie, włamań na niektóre inne strony i incydentów przejęcia kontroli nad komputerami.

Zablokowano na kilka dni zdolność komunikowania się rządu ze społeczeństwem za pośrednictwem Internetu. Uniemożliwiło to dostęp do niektórych żywotnych zasobów informacyjnych, np. o działaniach legislacyjnych rządu. W takiej sytuacji, część rządu, ale i mediów, skupiła się prawie całkowicie na kryzysie, zaniedbując inne obowiązki. Doszło też do manifestacji ulicznych i rozruchów.

Uważamy, że podobny mechanizm ataków typu DDos lub znacznie bardziej wyrafinowanych (powód jest wtórny, liczy się skutek) mógłby zostać wykorzystany do destabilizacji sytuacji politycznej i gospodarczej choćby podczas tak głośnych wydarzeń międzynarodowych, jak Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej EURO 2012 w czerwcu 2012. Rząd twierdzi, że żaden z krytycznych systemów zarządzania państwem nie był ani przez moment zagrożony. Ale dzisiaj nieskrępowany dostęp do informacji o pracy administracji publicznej jest właśnie informacją krytyczną. Wystarczyło użycie prostych narzędzi, by zdestabilizować działanie ważnych rządowych instytucji na ponad dwa dni. Czy rząd dalej będzie to lekceważył, jeśli podczas EURO 2012 cyberterroryści sprowokują atak na strony WWW czołowych mediów, serwisów informacyjnych komunikacji miejskiej czy też lotnisk?

Apelujemy o poważną debatę nad stanem ochrony cyberprzestrzeni, o potraktowanie ryzyka ataków cybernetycznych z najwyższą powagą i weryfikację Rządowego Programu Ochrony Cyberprzestrzeni o scenariusze antykryzysowe na wypadek cyberataku.

 ACTAaa

Related posts: